Słowo Rektora Sanktuarium

Błogosławiony egzamin z wiary




„Oddaj mi, Panie, sprawiedliwość, bom nienagannie postępował
i nie byłem chwiejny, pokładając nadzieję w Panu.
Doświadcz mnie, Panie, wystaw mnie na próbę,
wybadaj moje nerki i serce”. /Ps. 26,1-2/

Jeżeli człowiek w modlitwie psalmowej domaga się od Boga egzaminu, doświadczenia lub próby, ujawnia w ten sposób przekonanie, że bez przeżycia tej rzeczywistości, wyznanie wiary i miłości do Boga jest w nim zbyt powierzchowne. Wypróbowana wiara wydobywa z serca głęboką modlitwę, pełną zaufania do Boga oraz pomaga zgłębić istotę życia człowieka. Próba wiary zaistniała u błogosławionego Bronisława Markiewicza, jest wspaniałym przykładem błogosławionego egzaminu z wiary, który w ocenie zaowocował świętością oddaną Bogu i bliźniemu – szczególnie dzieciom i młodzieży. W Roku Wiary, taki przykład, jest „gwiazdą przewodnią” na naszych drogach wiary. 

Ks. Walenty Michułka w biografii błogosławionego ks. Bronisława Markiewicza, opisując kryzys wiary młodego gimnazjalisty, przywołuje następujące jego wyznanie: "Był wtedy czas, że już prawie byłem bez wiary. Chciałem się dostosować do poglądów moich profesorów i kolegów. Ale odczuwałem jakąś pustkę w duszy i niezadowolenie. To mi dawało dużo do myślenia i niepokoiło mnie. Jednego wieczora po nauce ukląkłem, jak niegdyś w domu rodziców, i zacząłem się modlić w te mniej więcej słowa: O Boże niewidzialny, jakże szczęśliwym czułem się w mych latach dziecięcych, gdy bez żadnej wątpliwości klękałem codziennie do modlitwy i nazywałem Cię Ojcem: Ojcze nasz, który jesteś w niebie. Dziś ludzie uczeni mówią mi, że Boga nie ma, a prawdy religijne nie są zgodne z rozumem. Ja bym jednak nie chciał w tak ważnej rzeczy pobłądzić, nie chciałbym Ci odmówić należnej chwały i posłuszeństwa. Jeżeli rzeczywiście jesteś i rządzisz niebem i ziemią, daj mi łaskę, abym Cię poznał i ukochał całym sercem... Bóg dobry wysłuchał mię". /ks.W.Michułka, Ks. Br. Markiewicz,Londyn 1959r. s. 23-24/

Jeżeli w tym roku, decyzją Kościoła świętego - podjętą przez Benedykta XVI – przeżywamy Rok Wiary, a we wspólnocie michalickiej końcówkę Roku Jubileuszowego z okazji setnej rocznicy świątobliwej śmierci błogosławionego ks. Bronisława Markiewicza - to w naszej refleksji i modlitwie nie możemy pominąć fundamentu i źródła jego niezwykłej świętości. Sam przyznał się wobec swych wychowanków i synów duchowych, że problemy duchowe i młodzieńcze właściwie rozwiązał dzięki wartościom, które przekazała mu rodzina. To dzięki tym wartościom skierował się do Boga, wypowiadając modlitwę nawrócenia: "Jeśli jesteś, Boże, daj mi się poznać. Prawdo nieomylna - niech Cię poznam. Choćby tylko na chwilkę cię oglądać, a potem niech umrę. Niech zostanę kaleką największym, niech stracę nogi, w rękach władzę, bylem tylko poznał Prawdę i duszą moją zaspokoił. Chętnie dam zdrowie, ba nawet życie zaraz, ażebym tylko pozbył się tej straszliwej niepewności i męczarni wewnętrznej. Boże, okaż mi się, jeśli jaki jesteś. /Zapiski, 1867 r. /

Bóg Miłosierny wyszedł naprzeciw wielkiego, modlitewnego wołania młodego człowieka, który doznał na sobie zgubnego wpływu niewierzących socjalistów- profesorów, a tak bardzo pragnął znów uzyskać pokój wewnętrzny.

Już jako 40-letni kapłan, w memoriale skierowanym do biskupa przemyskiego, obecnie świętego Józefa Sebastiana Pelczara, ks. Bronisław Markiewicz wyznał:"Mnie zabrali wiarę w klasie V gimnazjalnej. Odzyskałem ją dopiero w półtora roku czytając budującą nowelę Józefa Korzeniowskiego, która mnie skłoniła, iż ukląkłem i zacząłem się modlić: Boże, jeśli istniejesz daj mi się poznać. A wszystkie wątpliwości mnie opuściły dopiero 8 grudnia 1863 o 8 godzinie rano po przyjęciu Komunii świętej”.

Czyż nie jest to przepiękny przykład dla młodego człowieka, który niejednokrotnie pyta: „co się dzieje z moją wiarą”; ”gdzie znajdę pokój serca”; „gdzie rozeznam moją niepowtarzalną drogę życia”? Błogosławiony ks. Bronisław miał w sobie wartości, które pozostawiła mu bardzo wierząca rodzina. Za nimi tęsknił i one pomogły mu w powrocie do Boga. Trzeba prosić za wstawiennictwem Błogosławionego o dar wierzących i świętych rodzin. Potrzebne są one młodemu człowiekowi, który poszukując dróg swojego niepowtarzalnego życia, gubi się. To prawda, że błogosławiony Bronisław zasłynął jako twórca pięknie rozwijających się zakładów wychowawczych dla młodzieży opuszczonej. Ale nie można też pominąć jego przekonania, które w 1907 roku wyraził w artykule zamieszczonym w miesięczniku "Powściągliwość i Praca": "Zwykle odbierają dzieci wychowanie najlepsze na łonie własnej rodziny, ponieważ Pan Bóg wlewa już z powołania rodzicom niewymowną miłość ku swemu potomstwu, a potem w sakramencie małżeństwa daje im pomoc nadprzyrodzoną ku wychowaniu swoich synów i córek" - i tak pisze dalej błogosławiony Bronisław - "Dopiero gdy rodzice ani też rodziny przybrane nie mogą dać dzieciom stosownego wychowania, wtedy wypada się zwrócić do odpowiednich zakładów wychowawczych". Tak więc w Osobie Błogosławionego Bronislawa staje przed nami orędownik chrześcijańskiego wychowania dzieci i młodzieży w rodzinach "Bogiem silnych".

Trzeba też podkreślić u błogosławionego Bronisława następne źródło jego błogosławionego życia. 23 grudnia 1910 roku napisał do Franciszka Sypowskiego: 
"W dzień Niepokalanego Poczęcia r. 1863 otrzymałem po przyjęciu Komunii świętej niezachwianą wiarę........ Właśnie temu lat 47, pokrzepiony Ciałem Pańskim uczułem się na duszy zupełnie odmienionym na lepsze i napisałem do Władysława, iż sprawa mojego powołania jest rozstrzygnięta. Odtąd obaj mieliśmy wielkie nabożeństwo do Niepokalanego Poczęcia". /Arch. I/

Niechaj Niepokalana Maryja, wśród świętych i błogosławionych, stanie również na naszej drodze życia, aby obecny czas Roku Wiary okazał się dla nas błogosławiony.

Rektor Sanktuarium: ks. Jan Seremak CSMA

 


Drodzy Siostry i Bracia!

Wielka tajemnica Bożego Narodzenia, do której sięgamy każdego dnia w słowach modlitwy:

 

„A Słowo Boskie stało się ciałem i zamieszkało między nami”, uświadamia nam nadprzyrodzoną miłość Boga do człowieka. Tak wyznana miłość zapewnia nas, że Miłosierny Bóg nigdy nas nie opuści. W liście apostolskim Ojca świętego Benedykta XVI-go: Porta fidei ogłaszający Rok Wiary czytamy następujące słowa:

„Podwoje wiary” ( por. Dz 14, 27) są dla nas zawsze otwarte. Wprowadzają nas one do życia w komunii z Bogiem i pozwalają na wejście do Jego Kościoła. Próg ten można przekroczyć, kiedy głoszone jest Słowo Boże, a serce pozwala się kształtować łaską, która przemienia.
Przekroczenie tych podwoi oznacza wyruszenie w drogę, która trwa całe życie. Zaczyna się ona chrztem (por. Rz 6, 4), dzięki któremu możemy przyzywać Boga zwracając się do Niego jako do Ojca, a kończy wraz z przejściem poprzez śmierć do życia wiecznego,   które jest owocem zmartwychwstania Pana Jezusa, który wraz z darem Ducha Świętego, pragnął włączyć w Swą własną chwałę tych, którzy w Niego wierzą (por. J 17, 22). 

Chrześcijańska godność uzyskana podczas chrztu świętego, współpraca z łaską Boga realizowana według mądrości Słowa Bożego, pozwala nam doświadczać tajemnicy nocy betlejemskiej i wraz z aniołami śpiewać: „Chwała na wysokości Bogu…”  
Rzeczywiście – „Słowo Boże stało się Ciałem i mieszka pomiędzy nami”. Z nami jest kochający Bóg! Dlaczego więc mamy się lękać? Jego obecność jest również w tych życzeniach, które w Imię Narodzonego Zbawiciela składamy sobie nawzajem.

Życzymy Wam – jako wspólnota zakonna - wielu łask Bożych, zdrowia, szczęścia i radości, a jeśli przyjdzie próba trudu i cierpienia – niechaj świadomość godności chrześcijańskiej,
głęboka wiara w uczestnictwo w wielkich dziełach Boga Miłosiernego i oczywiście dar błogosławieństwa Jezusa narodzonego dla nas w stajni betlejemskiej, napełni wewnętrzną mocą
i pokojem.

Oby – 2013 – Rok Wiary - okazał się dla nas czasem błogosławionym, prowadzącym do jeszcze większej łączności z bliźnim i z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym!

Ksiądz Rektor Sanktuarium Jan Seremak

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.